dharmakaja blog

Twój nowy blog

Powrót do przestrzeni wirtualnej i publicznej wraz z procesem uwalniania siebie od niepotrzebnych demonów, które spełniły swoją funkcję.

Tam, gdzie wszystko się zaczyna.

Wizja przyszłości czy może symboliczne odzwierciedlenie chwili obecnej? Zaakceptowałam to, że nasze drogi się rozeszły. Może stało się to zbyt gwałtownie, może naszej ostatniej rozmowie niepotrzebnie towarzyszyła wewnętrzna duma, która nie pozwoliła nam się przyznać do błędów, które popełniliśmy. Zastanawianie się nad tym wszystkim nie prowadziłoby do niczego, gdyby nie to, że nasze drogi znów się zetkną, I to z powodu wspomnianej właśnie „ostatniej” rozmowy. I będzie to moment, który zmieni całe nasze życie.

Niestety póki co nie mogę zamieścić wstępu do tej wypowiedzi. Z pewnością kiedys się tu znajdzie, ale na razie mogę zamieścić tylko ten fragment.

You are a Spiritualist. Your magic flows from the primal forces of the cosmos. You could be a gentle Healer, a miraculous Prophet or a spirit-summoning War-mage with the strong link your soul provides to the realms beyond reality. You have preternatural abilities, intutively sensing the personality of people you meet and discerning events yet to happen. You enhance your aura with meditative pursuits. You are a good judge of character but your idealism or morality can confuse others.

……………………..
dopisek z września:
Komentarze zostały usunięte, ponieważ nastąpiła zmiana adresu. Musiałam przenieść wszystkie teksty i połączyć je od nowa w jedną, mam nadzieje spójną całość. Teraz muszę zająć się wpisaniem kilku aktualnych tekstów (co w natłoku zajęć może być trudne) i odbudowaniem strony. Trzeba przywrócić jej dawną świetność ;]

nic nie jest prawdziwe
wszystko jest dozwolone

loading……………………………….

..

Brak komentarzy

Przez głowę przelatuje masa myśli. Myśli, spomiędzy których wyłania się przestrzeń. Właśnie ona sprawiła, że słowa zyskały na jakości, a ilość dostała w nowym filmie rolę drugoplanową. Wszystko już zostało napisane. Nie jest to jednak powód, by rezygnować. Kontynuujmy dzieło, bo bardzo łatwo nam zapomnieć.

01
W żadnym momencie życia odpowiedzi nie pojawiały sie równie szybko i oczekiwanie…
02
† bóg sprowadził na ciebie szaleństwo człowiecze †
03
Freedom’s just a word
04
…chwila hipokryzji…
05

06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
gdzie ja będę i wiatr będzie
16
Twórz, niszcz, raduj się i niech żyje Chaos!
17
Liczba siedemnaście symbolizuje duszę, wnętrze człowieka – jego sumienie, naturę i zmysły.

Prolog

Brak komentarzy

To chyba właściwy czas, by wyraźniej nakreślić całą sytuację.

Obudziłam się. Tak nagle, jak jeszcze nigdy dotąd. Nie podniosłam się z łóżka od razu, ponieważ miałam świadomość, że właśnie wydarzyło się coś ważnego. Czasem sny bywają tak wyraźne, że nie możemy o nich zapomnieć jeszcze przez wiele godzin po obudzeniu. Tym razem jednak nie pamiętałam żadnego snu. Odczuwałam jedynie pewien specyficzy rodzaj powagi oraz zmęczenie.
Jak dziwne wydawały mi się potem moje sny. Czułam się nowopoznanym światem zaciekawiona, choć trochę się go obawiałam. Zazwyczaj wiedziałam, że śnię, ale to dawało najmniej powodów do dalszych rozważań, bo mimo utrzymywanej świadomości, kolejne sny były bardzo niewyraźne. Zdarzało się też tak, że nie śniło mi się nic przez parę kolejnych nocy.
A przynajmniej miałam takie wrażenie.
Wtedy te sny i napotykane w „prawdziwym” życiu symbole nie miały konkretnego znaczenia, choć nie mogę powiedzieć, że nie sprawiały żadnego. Myślę, że o znaczeniu symboli oraz o wydarzeniach, które w gruncie rzeczy zapoczątkowało wspomniane na początku „przebudzenie”, nie powinnam pisać od razu we wstępie. Dlatego na tym na razie zakończę ten krótki i nadal mało konkretny tekst.

Po chwili oddechu, kontynuuję, choć nie do końca wiem, w którą stronę potok liter może popłynąć. Księga Tajemnic otwiera się, byśmy dzięki niej mogli rozpocząć wędrówkę. Dziś ciemne ścieżki już nie są pokryte mrokiem, a to, co kiedyś było metaforyczne i niedosłowne dziś stało się w pełni namacalne. To nie ma sprawiać wrażenia. Nie musi być też udowadniane. Przede wszystkim należy to spisać, jako że podróż w słowa często staje się wstępem do wędrówki w świat, w którym liczą się wszystkie zmysły. Kolejny, mimo wszystko, niekompletny świat, choć nieoddzielony od pozostałych.
W tej opowieści stoimy jeszcze jednak na etapie wyboru właściwej ścieżki, a ostateczny moment wyboru zbliża się nieuchronnie. Zwiastowany jest bardzo jeszcze tajemniczym i istotnym symbolem. Prawdziwe jego znaczenie zostało odkryte niemal w ostatniej chwili, a czas, którym powinno się dokonać właściwej decyzji prawie umknął z pola widzenia. O szczegółach tego wydarzenia, które uświadomiło, jak niezbędne będą przygotowania, trochę dalej.

Jestem.

3 komentarzy

Jestem. Zastanawiam się, czy potrzebne jest tłumacznie, dlaczego dotąd mnie nie było? Podejrzewam, że żadne nie będzie wystarczające, więc zaniecham pisania. Może w ogóle przestanę pisać? Nie, na szlaku życia nie podejmuje się takich decyzji. Bez względu na to czy piętno pisarza/poety/artysty istnieje czy też nie.

Wszystko dlatego, że niedługo słowa pojawią się być może w formię trochę bardziej namacalnej, drukowanej. Projekt mimo, że pozornie tak bliski, to jednak z mojej perspektywy jeszcze bardzo odległy i nierzeczywisty, więc nie będę o nim dłużej pisać. Na razie ;).


  • RSS