szukając Nienazwanego i Bezimiennego

szukając Nienazwanego i Bezimiennego
przyjmując różnice za punkt odniesienia
negując wszystko
nawet samego siebie
zapominając o sentymentach
nie przywiązując się do wszystkiego
bo to nas zatrzymuje…
a mimo to nie mieszczę się w statystykach
zawzięcie nie chcę być liczbą
żadną tabelką, wykresem
nawet czasem nie człowiekiem
człowieczeństwo odkrywam zaprzeczając mu
i dotykam jego bezsensowności
paradoksu
istnienia
bo choćbyście zgasili słońce
i gdyby z orbity wypadł księżyc
nawet gdy zamiast wody będziemy spijać krew
i zgubią się gdzieś nazwy i formy
nie przestanę się sprzeciwiać
i nie dam wam żyć
bo t a m
może też będę potrzebna