część dziewiąta 16-31 października 2004

Bod Rangdzen!

Wzrok, ludzie poszukujący i zagubienie wśród gąszczu „oświeconych”. Każde kolejne spotkanie i każda rozmowa przestaje dziwić. Powtórka z autokaru. Wbiegłam, usiadłam, ochłonęłam, chociaż nie do końca, bo nie dało się wtedy osiągnąć stagnacji; postój to zjawisko niepożądane. Pytanie: „Jaki jest sens?”. Znikąd, takie zaskakujące. I miłość, która objawiła swoje całkowite oblicze, wszystko i nic.
W ciszy nastąpiło połączenie, siła dla serca, siła dla czynów, siła dla słów. Mówi o prawdzie, dla was, tylko dla was, poszukując was, każdego z was, w tym anonimowym tłumie. Animowanym tłumie. Animacja słowna. Niech obracaja się dalej, ruchem obiegowym i obrotowym. Ponad program wszystko. Kończąc na wzroku, na wzroku, na wzroku. Malując tęczę na ścieżkach waszego życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>