dharmakaja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

Podzieliliśmy świat. To była cena, którą zapłaciłeś, za przejście przez bramę. Przeszedłeś i wróciłeś, chcąc odzyskać moje życie. Udało ci się, świat rozdzialił nas. Usilne pragnienie połączenia zachwiało równowagą. Ludzie bez duszy uzyskali to co chcieli dzięki mnie. Nadeszła śmierć. Moce Równowagi zostały wykorzystane do zabijania. Sith Assassin to nie był tylko głupi żart człowieka nieświadomego. Przywróciłeś do życia mordercę. Jedyne co nas łączy to Prawda. Widzieliśmy bramę i przekroczyliśmy świat.

Pogodzenie się, akceptacja. W stosunku do śmierci. M A’A T.

Więc jednak istniejesz, człowieku sprzed bramy? Czy ma sens pisanie dwóch takich samych tekstów? Jakże paranoiczne są nasze dialogi poza czasem. I poza światem ‚tutejszym’. Ile bezsensownego cierpienia przepłynęło korytem tej rzeki, ponieważ nie potrafiliśmy sie rozpoznać. Dwa światy nie mogły być razem. Jedno musiało zginąć w obronie życia. Zbyt wieleistnień ludzkich zostało pochłoniętych podczas tej walki. Jednak postanowiłeś przywrócić ład. Ukochane życie w zamain za rozdzielenie. Nie mieliśmy prawa się spotkać, nie mieliśmy prawa się usłyszeć Równowaga między dwoma światami, trzynasty strażnik Równowagi. Ja i ty jednymi z wielkich szóstek. Dwanaście rozdzielonych pomiędzy czasem. Przywołałeś życie, rozdzieliłeś świat. Odebrałam życie, znów łaczę rzeczywistość. Dopiero niedawno odkryliśmy wewnętrzny krąg. Krąg powstał dzięki bramie, która przy okazji stworzyła ludzi bez duszy, Te potwory uwięziły tego, który kiedyś miał być tobą przez głupią pomyłkę. Jak wiele energii pochłonęło to bezsensowne cierpienie. Ile wyrzutów kierowałam pod twoim adresem, że przywróciłeś mi życie. Miałam Ci za złe, że doprowadziłeś do naszej rozłąki. Nie dostrzegaliśmy symboli, nie słyszeliśmy siebie nawzajem.
Poznaliśmy siłę kręgu, czujemy oboje jak znacząca bitwa się rozegrała. W tą zostaliśmy wciągnięci już podkoniec, aby uświadomić sobie jak wielka nas teraz czeka. Nie wiemy ile dni, miesięcy czy lat w naszym świecie jeszcze minie, zanim spotkania naszego nadejdzie czas.
A teraz żebvy poznać historię cierpienia, cofnijcie się do słów. Istnieje kres cierpienia, któy został osiągniety przypadkiem tej nocy. Podczas najwyraźniejszej naszej rozmowy.

Samotne wędrówki po innym świecie czasem okazywały się wędrówkami w towarzystwie. Tuż obok widzę kogoś, kto wykrzyczał słowa w wieczności i o nich zapomniał. Przerażony ucieka od symboli, od przeszłości, która wcale nie jest czymś przeszłym. Towarzysz wciąż boi się, że światz ostał taki, jaki był przed paroma miesiącami. To nigdy nie chodziło o przemijające uczucia. Chodziło o ostrzeżenie przed osobami bez duszy, które jeszcze wtedy nie zostały odkryte. Ostrzeżenie w połączeniu z egoizmem mogło być źle odebrane. W dodatku wtedy chodziło jednak jedynie o to przemijające egoistyczne odczuwanie. Umysł jest wciąż świeży i zna prawdę. To nie ja i nie ty. Nie o nas mówię.
Teraz przypominam sobie prawsziwe wydarzenia poza tutejszym czasem. Kilka uścisków jeszcze tak nierealnych.
Złączeni poza ciałem, przed obliczem bramy. Inna rzeczywistość przenika nierówno w naszą. Naszą czyli nam znaną. Złączeni zostaliśmy i oderwani od siebie, prowadzimy życie na dwóch krańcach świata. Nasze rozmowy ocierają się o paranoję, bo praktycznie nie istnieją. Nie wiemy kiedy, nie wiemy po co, nie wiemy czy w ogóle to potrzebne. Ja ze śmiercią, ty z życiem, oboje ze stratą utrzymując równowagę przed bramą. Spokój, cisza, ale potem.
Tekst chaotyczny, bo traktuje o odległym obszarze świadomości.

Straciłam zdolność panowania nad słowem pisanym paręnaście tygodni temu, choć określenie czasu chyba nie jest precyzyjne. Prawdziwa historia ANIOREH nie powstanie. A raczej nie zmartwychwstanie, gdyż już powstała, lecz nie pojawi się tak jak jeszcze parę innych bardziej czy mniej istotnych tekstów. Spowodowane to jest gwałtownymi rewolucjami, którenastąpiły w światopoglądzie jednostki, społeczeństwa lokalnego i światowego. Rewolucja nie jest w żadnym wypadku związana z wydarzeniami ostatnich dni (choć w przypadku społeczeństwa może i jest?). Przewartościowanie następowało powoli. Będzie widoczne tylko dlatego, że nie było opisywane w trakcie trwania.

Pamiętajcie. Rozwój duchowy nigdy nie przebiega według schematu przedstawionego w książce. Mimo że spisane, to wciąż są obserwacjami poczynionymi jedynie na samym sobie.

Historia o życiu

Zamykam oczy. Gdy je otwieram, widzę dom.
[tu następuje kolejny opis innego świata, który niektórym może dane będzie przeczytać w innej książce]
Czekała tam jedna z tajemnic równowagi. Tylko jeden raz ujrzałam ją w całości. W pełnej okazałości, ku przerażeniu istot pozbawionych duszy. O nich jeszcze wtedy nie wiedziałam.


  • RSS