Prolog

To chyba właściwy czas, by wyraźniej nakreślić całą sytuację.

Obudziłam się. Tak nagle, jak jeszcze nigdy dotąd. Nie podniosłam się z łóżka od razu, ponieważ miałam świadomość, że właśnie wydarzyło się coś ważnego. Czasem sny bywają tak wyraźne, że nie możemy o nich zapomnieć jeszcze przez wiele godzin po obudzeniu. Tym razem jednak nie pamiętałam żadnego snu. Odczuwałam jedynie pewien specyficzy rodzaj powagi oraz zmęczenie.
Jak dziwne wydawały mi się potem moje sny. Czułam się nowopoznanym światem zaciekawiona, choć trochę się go obawiałam. Zazwyczaj wiedziałam, że śnię, ale to dawało najmniej powodów do dalszych rozważań, bo mimo utrzymywanej świadomości, kolejne sny były bardzo niewyraźne. Zdarzało się też tak, że nie śniło mi się nic przez parę kolejnych nocy.
A przynajmniej miałam takie wrażenie.
Wtedy te sny i napotykane w „prawdziwym” życiu symbole nie miały konkretnego znaczenia, choć nie mogę powiedzieć, że nie sprawiały żadnego. Myślę, że o znaczeniu symboli oraz o wydarzeniach, które w gruncie rzeczy zapoczątkowało wspomniane na początku „przebudzenie”, nie powinnam pisać od razu we wstępie. Dlatego na tym na razie zakończę ten krótki i nadal mało konkretny tekst.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>